Dzień 1. Legionowo – Konin – Murczynek. 113 km.

19 sierpnia 2015 Konin - Licheń - Ślesin - Kopydłowo - Gębice - Mogilno - Białożewin - Murczyn – Murczynek Link do zapisu w Endomondo.     Postanowiłem, że na moją ulubioną wieś pojadę rowerem. Chciałem jednak zobaczyć, czy w Licheniu dokończono wielką budowę. Ostatni raz w Licheniu byłem, gdy w Bazylice nie było dachu.     … Czytaj dalej Dzień 1. Legionowo – Konin – Murczynek. 113 km.

Dzień 5. Włodawa – Chełm. 74,5 km.

22 lipca 2016. Ślad zapisu w Endomondo. Włodawa - Okuninka - Żłobek - Sobibór Obóz - Wołczyny - Zbereże - Wola Uhruska - Ruda - Poczekajka - Nowiny - Chełm.     Śniadanie w restauracji hotelowej. Do wyboru jajcówka albo kiełbasa na gorąco. Jedno i drugie bardzo dobre. Pakowanko i rozpoczęliśmy ostatni dzień pedałowania po Green … Czytaj dalej Dzień 5. Włodawa – Chełm. 74,5 km.

Dzień 3. Siemiatycze – Terespol. 88,03 km.

20 lipca 2016. Siemiatycze - Mielnik Zabuże - Borsuki - Janów Podlaski - Pratulin - Malowa Góra - Terespol.     Zajazd u Kmicica przygotował nam śniadanko i ruszyliśmy w drogę. Słońce mocne i wiatr też mocny, ale ciągle w plecki. Tak można żyć.     Chcieliśmy wrócić na Green Velo. Siemiatycze leżą nieco z boku. Jechaliśmy … Czytaj dalej Dzień 3. Siemiatycze – Terespol. 88,03 km.

Dzień 2. Hajnówka – Siemiatycze. 92,58 km.

19 lipca 2016. Hajnówka - Czechy Orl.- Kleszczele - Czeremcha - Nurzec - Grabarka Klasztor – Siemiatycze Link do zapisu w Endomondo.      Śniadanko hotelowe, objuczanie rowerów i... w drogę!     Green Velo powitało nas najpierw wydzielonym pasem na chodniku a potem oddzielną, asfaltową ścieżką, wzdłuż szosy nr 685. No po prostu bajka! Pogoda wspaniała, … Czytaj dalej Dzień 2. Hajnówka – Siemiatycze. 92,58 km.

Dzień 13. Mikołajki – Giżycko. 4 km.

21 lipca 2006 Rowery też zaokrętowano.              Wstaliśmy, zwinęliśmy obóz pojechaliśmy do centrum zjeść śniadanie. Skorzystaliśmy z usług lokalu gastronomicznego, tuż przy amfiteatrze. Serwują gotowe śniadania za 10 zł w ramach szwedzkiego stołu. Jakość – może być.             Zaraz po śniadaniu przypłynął nasz statek. Zaokrętowaliśmy się dzięki pomocy uprzejmych marynarzy. Rowery z ładunkami powędrowały na … Czytaj dalej Dzień 13. Mikołajki – Giżycko. 4 km.

Dzień 11 i 12. Mikołajki. 0 km.

19 i 20 lipca 2006      W tych dniach postanowiliśmy po prostu wypoczywać, jak normalni, leniwi turyści. Odwiedziliśmy więc plażę miejską, gdzie musieliśmy rozglądać się nieco dłużej za miejscem do leżenia. W Wagabundzkiej pralce automatycznej wypraliśmy nasze ciuchy. Byliśmy też w hotelu Gołębiewski. Tam Ania odwiedziła Studio Zdrowia i Urody - SPA, po raz pierwszy … Czytaj dalej Dzień 11 i 12. Mikołajki. 0 km.

Dzień 10. Ełk – Mikołajki. 4 km.

18 lipca 2006 Ełk - Mikołajki (szynobusem).             Tego dnia nie miało znaczenia o której wstaniemy. Pociąg do Mikołajek mieliśmy dopiero o 1620. Poszliśmy więc z Pawłem po zakupy na śniadanie, na pieszo. Schodziliśmy prawie cały Ełk w poszukiwaniu śniadania dla Ani. Swoją wczorajszą upartością zasłużyła na wykwintne, polonamiotowe śniadanie.             Przed pociągiem pokręciliśmy się … Czytaj dalej Dzień 10. Ełk – Mikołajki. 4 km.

Dzień 9. Mikaszówka – Ełk. 85 km.

17 lipca 2006 Mikaszówka - Gorczyca - Sucha Rzeczka - Przewięź - Augustów - Kalinowo - Ełk.     Obudziliśmy się wypoczęci jak nigdy. Nie ma co. Spanie na łonie natury nie ma sobie równych. Taka stuprocentowa regeneracja. Przywitał nas kolejny, gorący dzień. Gdy zwijaliśmy obozowisko, koło nas pojawiła się starsza pani z dwoma wiklinowymi koszami … Czytaj dalej Dzień 9. Mikaszówka – Ełk. 85 km.

Dzień 8. Augustów – Rudawka – Mikaszówka. 62 km.

16 lipca 2006 Augustów ~~~~ Studzieniczna – Czarny Młyn – punkty:130,0, 128,5, 127,4, 129,0 i 125,2 – Gruszki – Rudawka – Śluza Kudrynki - Rygol – Mikaszówka.             Gdy wstałem, zaszokowała mnie ilość namiotów, które rozbite zostały w nocy. Musiałem spać jak zabity, skoro nie słyszałem, kiedy je rozstawiali. Natomiast nie mogłem wyjść z podziwu, … Czytaj dalej Dzień 8. Augustów – Rudawka – Mikaszówka. 62 km.

Dzień 7. Ełk – Augustów. 47 km.

Ełk |=|=| Sypitki – Stacze – Borzymy – Bargłów Kościelny – Netta I – Białobrzegi – Augustów. 15 lipca 2006             Rano, po śniadaniu (było przepysznie, szwedzki stół!) ruszyliśmy na dworzec wąskotorówki. Można tam dojechać inną drogą, nie korzystając z przejścia podziemnego, w którym zresztą nie ma zjazdów dla wózków i rowerów. Zakupiliśmy bilety i … Czytaj dalej Dzień 7. Ełk – Augustów. 47 km.

Dzień 6. Wierzbiny – Ełk. 33 km.

14 lipca 2006 Wierzbiny – Strzelniki – Rostki Skomackie – Ogródek – Rogalik – Różyńsk – Bartosze –Ełk     Obudziliśmy się nie patrząc na zegarek. Czekał nas bardzo krótki etap. Zatraciłem już rachubę, jaki jest dzień tygodnia, nie mówiąc już o dacie. W moim mniemaniu, jest to pierwsza oznaka dobrego wypoczynku! Po śniadaniu ruszyliśmy w … Czytaj dalej Dzień 6. Wierzbiny – Ełk. 33 km.

Dzień 5. Mikołajki – Wierzbiny. 65 km

13 lipca 2006 Mikołajki – Wierzba – Popielno – Wejsuny – Niedźwiedzi Róg – Karwik – Jedlin – Kociołek Szlachecki – Orzysz – Wierzbiny     Tuż po siódmej rano obudził nas warkot silnika żyłkowej kosiarki do trawy. Najpierw daleki a potem coraz bliższy i coraz bardziej natarczywy. Pomyślałem, że skoro tak, to wstanę i pojadę … Czytaj dalej Dzień 5. Mikołajki – Wierzbiny. 65 km

Dzień 4. Giżycko – Mikołajki. 45 km.

12 lipca 2006 Giżycko - Ruda - Paprotki - Górkło - Olszewo - Woźnica - Mikołajki.     Jeszcze się dzień dobrze nie zaczął a już było gorąco. Spakowaliśmy nasze „uszkodzone i powalone” obozowisko i postanowiliśmy nie martwić rodziców tym zdarzeniem. Byliśmy przekonani, że będą nas namawiać do powrotu, albo do nocowania w kwaterach. Aby uniknąć … Czytaj dalej Dzień 4. Giżycko – Mikołajki. 45 km.

Dzień 3. Giżycko. 0 km.

11 lipca 2006     Oczywiście wszystko to, co w Giżycku można zobaczyć, to trzeba zobaczyć. Turystów od zarąbania i jeszcze więcej miejsc, gdzie można zjeść, wypić, pośpiewać, potańczyć, zagrać w cymbergaja, popływać statkiem, zobaczyć obrotowy most, twierdzę Boyen i zamek oraz przejechać się karuzelą w całkiem odlotowym wesołym miasteczku.             Byliśmy też na plaży na … Czytaj dalej Dzień 3. Giżycko. 0 km.