Dzień 12. Giżycko. 0 km.

25 lipca 2008 r.      Co warto zobaczyć w Giżycku? Miejsc jest od zarąbania! Byliśmy tam trzeci raz, ale po raz pierwszy zwiedziliśmy pięknie odrestaurowaną wieżę ciśnień. Na każdym piętrze inna tematyka historyczna z regionu, a na samej górze kawiarenka z widokiem chyba na cały świat! Zawsze też lubimy popatrzeć jak operator ruchomego w … Czytaj dalej Dzień 12. Giżycko. 0 km.

Dzień 11. Ryn – Bystry. 34 km.

24 lipca 2008 r. Ryn - Hermanowa Wola - Stara Rudówka - Monetki - Kozin - Bogaczewo - Wilkasy - Giżycko - Bystry „ TIR - trasa i remont"      Tym razem promyki słońca od razu oświetliły nasz namiot i zrobiło się gorąco już wczesnym rankiem. Śniadanie zjedliśmy w barze na terenie pola namiotowego. Bardzo … Czytaj dalej Dzień 11. Ryn – Bystry. 34 km.

Dzień 10. Mrągowo – Ryn. 36 km.

23 lipca 2008 r. Mrągowo - Polska Wieś - Szestno - Wyszembork - Słabowo - Krzyżany - Ryn. "Północ - Południe"      Już wczoraj ustaliliśmy, że do Mikołajek w tym roku nie zawitamy. W końcu byliśmy tam dwa lata temu, przez trzy dni. Postanowiliśmy, że nasze wojaże zakończymy w Giżycku. Bardzo się wszyscy ucieszyliśmy i … Czytaj dalej Dzień 10. Mrągowo – Ryn. 36 km.

Dzień 9. Mrągowo – Mrągowo. 18 km

22 lipca 2008r. Mrągowo - Polska Wieś - Mrągowo.     Tego dnia postanowiliśmy wybrać się rowerami na przejażdżkę. Najpierw po Mrągowie, a potem do Polskiej Wsi, a potem jeszcze pieszo znów po Mrągowie. Tę trasę do Polskiej Wsi polecamy ze względu na „świeżą" trasę rowerową aż do cmentarza i przepiękny widok na okolicę! Nie będę … Czytaj dalej Dzień 9. Mrągowo – Mrągowo. 18 km

Dzień 8. Tumiany – Mrągowo. 22 km.

21 lipca 2008 r. Tumiany - Kierzbuń - Nowe Marcinkowo - Rzeck - Biskupiec - Mrągowo. „Lusaj lowelku, lusaj!!!" i „Demokracja - mit czy rzeczywistość?"      Śniadanie zjedliśmy w barze. Pyszna jajecznica!!! Jeszcze zrobiliśmy sobie zdjęcie z pewnym panem obok baru w promieniach słońca i ruszyliśmy do Biskupca po oponę. Po drodze stanęliśmy na chwilę … Czytaj dalej Dzień 8. Tumiany – Mrągowo. 22 km.

Dzień 7. Olsztyn – Tumiany. 36 km.

20 lipca 2008 r. Olsztyn - Klebark Mały - Klebark Wielki - Skajboty - Mokiny - Krupoliny - Kierzliny - Tumiany „Piękne dziewczyny łagodzą temat pękniętej… gumy"      Tego dnia promyki słońca zostały w chmurach i obudził nas deszcz. Nie wróżyło dobrze. Dlatego wszystkie rzeczy przenieśliśmy do świetlicy i tam pakowaliśmy się na sucho. Postanowiliśmy … Czytaj dalej Dzień 7. Olsztyn – Tumiany. 36 km.

Dzień 5. Stare Jabłonki – Olsztyn. 38 km.

18 lipca 2008 r. Stare Jabłonki - Parwółki - Guzowy Piec - Mitelki - Unieszewo - Sząbruk - Naterki - Olsztyn. „Guma nr 2 i dwadzieścia jeden lat temu"      Obudziło nas ciepło promieniejącego słońca. Śniadanie przywiozłem rowerem ze sklepu obok dworca i zjedliśmy na polu namiotowym. Spakowaliśmy dobytek i ruszyliśmy starą drogą polno-asfaltową wiodącą … Czytaj dalej Dzień 5. Stare Jabłonki – Olsztyn. 38 km.

Dzień 4. Wilamowo – Stare Jabłonki. 41,3 km.

17 lipca 2008 r. Wilamowo - Ględy - Wenecja - Słonecznik - Bartężek - Tarda - Szeląg - Warlity Wielkie - Międzylesie - Zwierzewo - Stare Jabłonki. „Ale toboły!?!"     Nad ranem popadał deszcz, więc namiot składaliśmy nieco namoczony. Pomimo porannego słońca i jego radosnych promyków, które szybko zaczęły tego dnia operować, na namiocie pozostały … Czytaj dalej Dzień 4. Wilamowo – Stare Jabłonki. 41,3 km.

Dzień 3. Elbląg – Wilamowo. 56,1 km.

16 lipca 2008 r. Elbląg - Komorowo Żuławskie - Dłużyna - Klepa - wzdłuż Kanału Elbląskiego - Karczowizna - Pochylnia Jelenie - Pochylnia Oleśnica - Pochylnia Kąty - Drulity - Dargowo - Sambród - Małdyty - Wilamowo. „Ale Kanał"     Po prowiant na pierwszy posiłek poszedłem do pobliskiego sklepu spożywczego. Śniadanie zjedliśmy na polu namiotowym … Czytaj dalej Dzień 3. Elbląg – Wilamowo. 56,1 km.

Dzień 2. Malbork – Elbląg. 52,5 km.

15 lipca 2008 r. Malbork - Kamienica - Szawałd - Lipinka - Myszewo - Lubatowo - Wierciny - Jazowa-Kępki - Bielnik Drugi - Elbląg. „Płyty jumbo i guma nr 1"     W tym promiennym dniu postanowiliśmy trzymać się czerwonego Szlaku Kopernikowskiego, który jak zaznaczono na mapie, miał nas doprowadzić do samego Elbląga. Zjedliśmy śniadanie w … Czytaj dalej Dzień 2. Malbork – Elbląg. 52,5 km.