Dzień 4. Wiżajny – Puńsk. 37 km.

8 sierpnia 2012 r. Wiżajny – Wysokie – Maszutkinie - Ejszeryszki – Krejwiany – Klinavas - Lubawas – Kovai – Salaperaugis – Kazlavas - Budziska – Podwojponie – Buda – Wojponie – Wojciuliszki - Święciszki – Puńsk.     Zgadnijcie, kto pojechał do sklepu?     Po śniadaniu stanęliśmy na Rynku w Wiżajnach i zrobiliśmy sobie zdjęcie … Czytaj dalej Dzień 4. Wiżajny – Puńsk. 37 km.

Dzień 3. Suwałki – Wiżajny. 48 km.

7 sierpnia 2012 r. Suwałki - Bród Stary - Potasznia - Okrągłe - Podwysokie Jeleniewskie - Turtul - Bachanowo - Hańcza - Przełomka - Mierkinie - Kłajpeda - Antosin - Okliny - Mauda - Leszkemie - Bolcie - Wisztyniec - Grzybina - Wiżajny.     Tak, tak. Zaopatrzeniowiec to ja. Wróciwszy z zakupów, zjedliśmy śniadanie, objuczyliśmy … Czytaj dalej Dzień 3. Suwałki – Wiżajny. 48 km.

Dzień 12. Gołdap – Suwałki. 60 km.

18 lipca 2010 r. Gołdap – Jurkiszki – Galwiecie – Rakówko – Pluszkiejmy - Rogajny - Dubieninki – Barcie – Linowo - Stańczyki - Przerośl – Kolonia Przerośl – Łanowicze Małe - Łanowicze Duże – Jemieliste – Piecki - Osowa - Suwałki.     Właściciele pensjonatu namawiali nas gorąco na pozostanie jeszcze na jeden dzień. Asem … Czytaj dalej Dzień 12. Gołdap – Suwałki. 60 km.

Dzień 7. Lidzbark Warmiński. 0 km.

13 lipca 2010 r.     Co trzeba koniecznie zobaczyć w Lidzbarku Warmińskim? Oczywiście, że zamek! Trochę jednak źle trafiliśmy, bo był akurat w remoncie. Rozmach prac – niesamowity. Jeden budynek odrestaurowywany, drugi odbudowywany, wszędzie nowe dachy. Cały zamek orurowany rusztowaniami i coś koło setki pracowników, pracujących jak Duzersi z Fraglesów. Będzie okazja by wrócić tam … Czytaj dalej Dzień 7. Lidzbark Warmiński. 0 km.

Dzień 6. Głębock – Lidzbark Warmiński. 73 km.

12 lipca 2010 r. Głębock - Jarzeń - Sągnity - Kandyty - Kamińsk - Dęby - Sigajny - Toporzyny - Żywkowo - granica państwa - Gałajny - Sołtysowizna - Górowo Iławeckie - Pieszkowo - Lidzbark Warmiński.          Po śniadanie pojechałem do sklepu. Zanim wyjechaliśmy, wymieniłem u siebie pękniętą szprychę i ruszyliśmy do Jarzenia z nadzieją, … Czytaj dalej Dzień 6. Głębock – Lidzbark Warmiński. 73 km.

Dzień 4. Krynica Morska – Frombork. 5 km.

10 lipca 2010 r. Krynica Morska Zalew Wiślany Frombork.     Na polu namiotowym nie było niestety żadnych siedzisk, więc niejako byliśmy zmuszeni zjeść śniadanie w barze, ale za to pod parasolem. Niestety nie zapamiętaliśmy go jako smacznego.     Ponieważ nasz statek odpływał w południe, postanowiliśmy przenicować się w pobliże portu i poczekać w cieniu, na … Czytaj dalej Dzień 4. Krynica Morska – Frombork. 5 km.

Dzień 3. Stegna – Krynica Morska. 27 km.

9 lipca 2010 r. Stegna - Sztutowo - Kąty Rybackie – Skowronki - Przebrno - Krynica Morska.     Śniadanie zakupiłem w pobliskich sklepach. Na polu namiotowym było dużo miejsc po daszkiem, jakby przeznaczonych dla takich jak my, czyli bez krzeseł, taboretów, leżaków, zydli itd. Zjedliśmy, rozkoszując się ciszą i świeżym, nieco najodowanym powietrzem.      Wróciliśmy … Czytaj dalej Dzień 3. Stegna – Krynica Morska. 27 km.

Dzień 2. Sopot – Stegna. 56 km.

8 lipca 2010 r. Sopot - Gdańsk - Wiślinka - Sobieszewo - Świbno - Mikoszewo - Jantar - Stegna.     Namiot zwinęliśmy dość sprawnie, jak na pierwszy raz po tak długiej przerwie. Śniadanie zjedliśmy na polu, korzystając z dobrze zaopatrzonego sklepu i ruszyliśmy do Gdańska, zobaczyć piaskowe figury. 8 zł od osoby i można pooglądać … Czytaj dalej Dzień 2. Sopot – Stegna. 56 km.

Dzień 14. Odargowo- Hel(l). 69 km.

20 lipca 2009 r. Odargowo – Dębki – Karwia - Jastrzębia Góra – Rozewie – Chłapowo – Cetniewo - Władysławowo – Chałupy – Kuźnica - Jastarnia – Jurata – Bór - Hel(l) Road to Hel(l).     Tym razem od rana była piękna pogoda. Śniadanie, zakupione w sklepie, zjedliśmy w pokoju. Spakowaliśmy się i pożegnaliśmy z … Czytaj dalej Dzień 14. Odargowo- Hel(l). 69 km.

Dzień 13. Odargowo. 0 km.

19 lipca 2009 r. Spotkanie z Diabłem.     Nigdy nie uważałem liczby 13 na pechową. Zawsze przynosiła mi szczęście. Tego jednak, trzynastego dnia podróży, od rana padał rzęsisty deszcz i nie sposób było ruszyć w drogę. Do tego zawiewało całkiem mocno. Postanowiliśmy więc przedłużyć pobyt o jeden dzień. Niestety nasz pokój był już zarezerwowany. Poszedłem … Czytaj dalej Dzień 13. Odargowo. 0 km.