Dzień 1.Legionowo – Zielona Góra. 3 km.

08 lipca 2018 r.     Bilety na pociąg kupiłem wczoraj. Aplikacja PKP wyszukała nam przejazd wraz z przewozem rowerów. Oto do Zielonej Góry mieliśmy jechać z przesiadką w… Iławie. W sumie to się nie zdziwiłem. Biorąc pod uwagę, że remont torów pomiędzy Koninem a Poznaniem powoduje objazd przez Inowrocław, trasa przez Iławę, Toruń i Inowrocław … Czytaj dalej Dzień 1.Legionowo – Zielona Góra. 3 km.

Dzień 6. Sandomierz – Legionowo. 22 km.

30 maja 2013 r.     Pociąg mieliśmy bardzo wcześnie. W ogóle, to w maju przez Sandomierz, czyli jeszcze przed sezonem, przejeżdżały 4 pociągi. Dwa rano w dwóch kierunkach i dwa wieczorem. Do wyboru mieliśmy albo dojazd rowerami do Stalowej Woli, albo załadować się do pociągu w Sandomierzu. Wybraliśmy wariant łatwiejszy pomimo, że wyszukiwarka połączeń kolejowych, … Czytaj dalej Dzień 6. Sandomierz – Legionowo. 22 km.

Dzień 1. Legionowo – Kielce. 5 km.

25 maja 2013 r. - Dzień Dobry - powiedziałem do pani za kratami w kasie PKP. - Dzień Dobry. - Poproszę dwa bilety do Kielc z przesiadką w Miechowie. Wyjazd z Legionowa o 13.50.  Jeden ze zniżką 50% a drugi z 37%, plus dwa rowery. - A jaki numer pociągu z Miechowa do Kielc? - … Czytaj dalej Dzień 1. Legionowo – Kielce. 5 km.

Dzień 13. Giżycko – Oleszno. 40 km.

26 lipca 2008r . Giżycko - Runowo Pomorskie - Oleszno. „Etap Przyjaźni"     No to co? Spadamy do domu? Ania poszła do sklepu i zrobiła kanapki na drogę. Śniadanie postanowiliśmy zjeść w pociągu.     Na poranny pociąg czekało całkiem sporo ludzi. Pojawiły się też trzy rowerkujące dziewczyny. Oczywiście nasz i ich dobytek pakowaliśmy w szóstkę. … Czytaj dalej Dzień 13. Giżycko – Oleszno. 40 km.

Dzień 8. Tumiany – Mrągowo. 22 km.

21 lipca 2008 r. Tumiany - Kierzbuń - Nowe Marcinkowo - Rzeck - Biskupiec - Mrągowo. „Lusaj lowelku, lusaj!!!" i „Demokracja - mit czy rzeczywistość?"      Śniadanie zjedliśmy w barze. Pyszna jajecznica!!! Jeszcze zrobiliśmy sobie zdjęcie z pewnym panem obok baru w promieniach słońca i ruszyliśmy do Biskupca po oponę. Po drodze stanęliśmy na chwilę … Czytaj dalej Dzień 8. Tumiany – Mrągowo. 22 km.

Dzień 1. Oleszno – Malbork. 32,6 km.

14 lipca 2008 r. Oleszno - Runowo Pomorskie - Malbork. „Prolog - czasówka"     Tego dnia już byliśmy od rana wstępnie spakowani. Całe nasze jednak zdenerwowanie rodziło się z braku wiedzy na temat, jak długo dwa lata temu jechaliśmy rowerami do Runowa. Pociąg mieliśmy o godz. 1140.     Do pokonania około 31km ale nie tylko … Czytaj dalej Dzień 1. Oleszno – Malbork. 32,6 km.

Dzień 1. Legionowo – Nidzica. 30 km.

6 lipca 2013 Legionowo |=|=| Działdowo - Komoroniki - Kozłowo - Rozdroże – Nidzica   Początkowo mieliśmy jechać w niedzielę, ale w Nidzicy w zamku trwał turniej rycerski. Nasze rumaki rżały cichutko w garażu, domagały się objuczenia i ruszenia w drogę. Toteż gdy w piątek poszedłem rzucić na nie okiem, czy czegoś im nie trza, … Czytaj dalej Dzień 1. Legionowo – Nidzica. 30 km.

Dzień 3. Iława – Legionowo. 31 km.

17 sierpnia 2014 Iława |=|=| Warszawa Wschodnia - Legionowo.    Tego dnia do pokonania pozostał nam tylko etap przyjaźni. Zjedliśmy śniadanie i pojechaliśmy na dworzec kolejowy.     Pociąg przyjechał trochę spóźniony, co nas wcale nie zdziwiło. Wszak czasy Pendolino dopiero nadchodzą.     Załadowaliśmy się do naszego wagonu, zapięliśmy rowery i poszliśmy do naszych, zarezerwowanych miejsc. Oczywiście były zajęte … Czytaj dalej Dzień 3. Iława – Legionowo. 31 km.

Dzień 1. Legionowo – Grudziądz. 63 km.

15 sierpnia 2014 Legionowo |=|=| Malbork - Węgry - Parpary - Uśnice - Benowo - Jarzębina - Janowo - Pastwa - Korzeniewo – Kwidzyn |=|=| Grudziądz     Jako, że nasza typowa wakacyjna wyprawa rowerowa w tym roku było nieco inna z powodu skręcenia mojego kolana, to po znacznym usprawnieniu tego właśnie stawu, postanowiliśmy zrobić "dokrętkę". … Czytaj dalej Dzień 1. Legionowo – Grudziądz. 63 km.

Dzień 12. Gdynia – Legionowo. 13 km.

12 sierpnia 2015     I nadejszła wiekopomna chwiła… Koniec naszej wyprawy rowerowej i powrót do domu. Po raz pierwszy mieliśmy rowery przewozić pociągiem EIP, potocznie zwanym „Spóźniolinem”.   Dojechaliśmy na dworzec Gdynia Główna, a gdy podjechał nasz Pendolinek, załadowaliśmy do niego rowery z sakwami i zajęliśmy miejsca. Trzeba przyznać, że miejsce na rowery nie … Czytaj dalej Dzień 12. Gdynia – Legionowo. 13 km.