Dzień 12. Szczecin Legionowo. 5 km.

19 lipca 2018 r.     Śniadanie zjedliśmy w hotelu. Zanim dojechaliśmy do stacji, dokupiliśmy sobie jedzenia na czas podróży. W końcu czekała nas długa podróż.     Nauczeni doświadczeniem podczas wyszukiwania połączeń wraz z przewozem rowerów, nie daliśmy się przekonać na bezpośrednie połączenie ze Świnoujścia do Warszawy, z ograniczoną możliwością przewozu rowerów. Ta „ograniczona możliwość” oznacza … Czytaj dalej Dzień 12. Szczecin Legionowo. 5 km.

Dzień 1.Legionowo – Zielona Góra. 3 km.

08 lipca 2018 r.     Bilety na pociąg kupiłem wczoraj. Aplikacja PKP wyszukała nam przejazd wraz z przewozem rowerów. Oto do Zielonej Góry mieliśmy jechać z przesiadką w… Iławie. W sumie to się nie zdziwiłem. Biorąc pod uwagę, że remont torów pomiędzy Koninem a Poznaniem powoduje objazd przez Inowrocław, trasa przez Iławę, Toruń i Inowrocław … Czytaj dalej Dzień 1.Legionowo – Zielona Góra. 3 km.

Dzień 1. Legionowo – Kielce. 5 km.

25 maja 2013 r. - Dzień Dobry - powiedziałem do pani za kratami w kasie PKP. - Dzień Dobry. - Poproszę dwa bilety do Kielc z przesiadką w Miechowie. Wyjazd z Legionowa o 13.50.  Jeden ze zniżką 50% a drugi z 37%, plus dwa rowery. - A jaki numer pociągu z Miechowa do Kielc? - … Czytaj dalej Dzień 1. Legionowo – Kielce. 5 km.

Dzień 12. Jurata – Legionowo. 3,5 km.

17 lipca 2013 Jurata - Gdynia - Legionowo.     Ten dzień zaczął się wyjątkowo. W tym dniu nie jechałem do sklepu. Kanapki do pociągu zostały zrobione wczoraj. Stojąc na peronie kolejowym w Juracie, Ani dokupiła drożdżówki i tak zabezpieczeni, wsiedliśmy do pociągu do Gdyni.     Mając trochę czasu w Gdyni, najmłodsza część naszej wyprawy, czyli … Czytaj dalej Dzień 12. Jurata – Legionowo. 3,5 km.

Dzień 1. Legionowo – Nidzica. 30 km.

6 lipca 2013 Legionowo |=|=| Działdowo - Komoroniki - Kozłowo - Rozdroże – Nidzica   Początkowo mieliśmy jechać w niedzielę, ale w Nidzicy w zamku trwał turniej rycerski. Nasze rumaki rżały cichutko w garażu, domagały się objuczenia i ruszenia w drogę. Toteż gdy w piątek poszedłem rzucić na nie okiem, czy czegoś im nie trza, … Czytaj dalej Dzień 1. Legionowo – Nidzica. 30 km.

Dzień 3. Iława – Legionowo. 31 km.

17 sierpnia 2014 Iława |=|=| Warszawa Wschodnia - Legionowo.    Tego dnia do pokonania pozostał nam tylko etap przyjaźni. Zjedliśmy śniadanie i pojechaliśmy na dworzec kolejowy.     Pociąg przyjechał trochę spóźniony, co nas wcale nie zdziwiło. Wszak czasy Pendolino dopiero nadchodzą.     Załadowaliśmy się do naszego wagonu, zapięliśmy rowery i poszliśmy do naszych, zarezerwowanych miejsc. Oczywiście były zajęte … Czytaj dalej Dzień 3. Iława – Legionowo. 31 km.

Dzień 1. Legionowo – Grudziądz. 63 km.

15 sierpnia 2014 Legionowo |=|=| Malbork - Węgry - Parpary - Uśnice - Benowo - Jarzębina - Janowo - Pastwa - Korzeniewo – Kwidzyn |=|=| Grudziądz     Jako, że nasza typowa wakacyjna wyprawa rowerowa w tym roku było nieco inna z powodu skręcenia mojego kolana, to po znacznym usprawnieniu tego właśnie stawu, postanowiliśmy zrobić "dokrętkę". … Czytaj dalej Dzień 1. Legionowo – Grudziądz. 63 km.

Dzień 12. Gdynia – Legionowo. 13 km.

12 sierpnia 2015     I nadejszła wiekopomna chwiła… Koniec naszej wyprawy rowerowej i powrót do domu. Po raz pierwszy mieliśmy rowery przewozić pociągiem EIP, potocznie zwanym „Spóźniolinem”.   Dojechaliśmy na dworzec Gdynia Główna, a gdy podjechał nasz Pendolinek, załadowaliśmy do niego rowery z sakwami i zajęliśmy miejsca. Trzeba przyznać, że miejsce na rowery nie … Czytaj dalej Dzień 12. Gdynia – Legionowo. 13 km.

Dzień 1. Legionowo – Płock. 105 km.

1 sierpnia 2015 Legionowo - Nowy Dwór Mazowiecki - Kazuń - Kamion - Zyck Polski - Nowy Troszyn - Dobrzyków – Płock Pierwszy i drugi ślad w Endomondo.   Cały lipiec padał deszcz! A gdzie tam padał! Po prostu lało! Nie mieliśmy nadziei, że coś się odmieni akurat na nasz urlop, który oboje zaczynaliśmy od 3 … Czytaj dalej Dzień 1. Legionowo – Płock. 105 km.

Dzień 6. Chełm – Legionowo. 11 km.

23 lipca 2016     Śniadanie w hotelu trochę z perturbacjami. Sala restauracyjna zamieniła się w salę weselną i zabrakło miejsc dla gości hotelowych podczas śniadania. Samo śniadanie smaczne.     Zapakowaliśmy się po raz ostatni i ruszyliśmy na rynek. Ania miała chęć na małe zakupy szat dla siebie i jedzenia "na drogę". Zeszło nam do jedenastej. … Czytaj dalej Dzień 6. Chełm – Legionowo. 11 km.