Dzień 11. Opole – Gdynia. 7,3 km.

15 lipca 2021 r.     I tak oto nadejszła wiekopomna chwiła. Ostatni raz pakowaliśmy się do sakw i ostatni raz mieliśmy wtaszczać rowery do pociągu. Już prawie koniec naszej wyprawy. Jeszcze tylko mały skok z Opola do Gdyni.     Na dworzec kolejowy w Opolu przypedałowalismy nieco wcześniej i zaczęliśmy małe zakupy na czas kolejowania. Wszak … Czytaj dalej Dzień 11. Opole – Gdynia. 7,3 km.

Dzień 1. Gdynia – Zgorzelec. 11,5 km

5 lipca 2021 r. Nasze, tym razem gdyńskie rowery, zostały gruntownie obstalowane do tegorocznej wyprawy. Wszystko, jak w całej Polsce, musiało być na plus! No to u nas był „Warstat +”[1], czyli potrzebne narzędzia i trochę takich „anóżek”, i zapas części z dętką, albowiem Ania i ja mamy teraz takie same koła, 28+. Objuczyliśmy rumaki … Czytaj dalej Dzień 1. Gdynia – Zgorzelec. 11,5 km

PROLOG

– Jeżeli nie zaplanujesz i nie zarezerwujesz każdego noclegu, to ja nie jadę – powtórzyła to zdanie, już po raz któryś Ania. – Ale przecież nasz system się sprawdzał do tej pory. Dojeżdżamy wieczorem do hotelu i rezerwujemy następny nocleg. Sprawdzamy prognozę, jak będzie padało to skracamy następny etap, a jak słońce to jedziemy nominalnie … Czytaj dalej PROLOG

Gdynia – Hel – Gdynia. 84 km.

Bike road to Hel(l) oraz jak poradzić sobie z rowerowym problemem w pociągu.

Dzień 15. Hel – Sopot. 18 km.

21 lipca 2009 r. Hel - Gdynia - Sopot. Dramatyczny desant. Obudził nas wiatr. Właściwie to był wicher. Poszedłem spojrzeć na zatokę i ... zaniemówiłem. Pierwsze, co przyszło mi do głowy, to czy w taką zawieruchę pływają statki!!! Na zatoce był sztorm!!!     Spakowawszy nasze obozowisko, podjechaliśmy do upatrzonego dzień wcześniej baru na śniadanie. Nasz … Czytaj dalej Dzień 15. Hel – Sopot. 18 km.

Dzień 12. Jurata – Legionowo. 3,5 km.

17 lipca 2013 Jurata - Gdynia - Legionowo.     Ten dzień zaczął się wyjątkowo. W tym dniu nie jechałem do sklepu. Kanapki do pociągu zostały zrobione wczoraj. Stojąc na peronie kolejowym w Juracie, Ani dokupiła drożdżówki i tak zabezpieczeni, wsiedliśmy do pociągu do Gdyni.     Mając trochę czasu w Gdyni, najmłodsza część naszej wyprawy, czyli … Czytaj dalej Dzień 12. Jurata – Legionowo. 3,5 km.

Dzień 11. Gdynia – Jurata. 66 km.

16 lipca 2013 Gdynia - Rewa - Puck - Swarzewo - Władysławowo - Chałupy - Kuźnica - Jastarnia - Jurata.     Bez żadnych oporów pojechałem rowerem do najbliższego sklepu. Po śniadanie, oczywiście.     Pożegnaliśmy się i pojechaliśmy na północ.     Jechaliśmy, wykorzystując ścieżki rowerowe, których w tych okolicach jest sporo. Zatrzymywaliśmy się w urokliwych miejscach … Czytaj dalej Dzień 11. Gdynia – Jurata. 66 km.

Dzień 10. Gdynia. 0 km.

15 lipca 2013 Jeździliśmy, a jakże… komunikacją miejską. Poszliśmy na Skwer Kościuszki i na obiad. Wróciliśmy pod wieczór do domu. Pomogłem mojej siostrze usprawnić jej rower. Ktoś założył do 26’ roweru dętkę 28’ i do tego 2.00. Rowerowi mechanicy też zaczynają powoli ściemniać!!!

Dzień 9. Malbork – Gdynia. 39 km.

14 lipca 2013 Malbork |=|=| Gdańsk - Sopot – Gdynia No kto mógł pojechać rano do sklepu? No kto?     Po śniadaniu w pokoju, ruszyliśmy z rowerami na dworzec kolejowy. Kupiliśmy bilety na pociąg do Gdyni. Nasz plan obejmował Westerplatte i nocleg u mojej siostry. Ale życie niesie ze sobą niespodzianki.     Na dworzec w … Czytaj dalej Dzień 9. Malbork – Gdynia. 39 km.

Dzień 12. Gdynia – Legionowo. 13 km.

12 sierpnia 2015     I nadejszła wiekopomna chwiła… Koniec naszej wyprawy rowerowej i powrót do domu. Po raz pierwszy mieliśmy rowery przewozić pociągiem EIP, potocznie zwanym „Spóźniolinem”.   Dojechaliśmy na dworzec Gdynia Główna, a gdy podjechał nasz Pendolinek, załadowaliśmy do niego rowery z sakwami i zajęliśmy miejsca. Trzeba przyznać, że miejsce na rowery nie … Czytaj dalej Dzień 12. Gdynia – Legionowo. 13 km.

Dzień 11. Gdańsk – Gdynia. 49 km.

11 sierpnia 2015 Gdańsk – Sopot – Gdynia. Ślad zapisu  i drugi ślad w Endomondo    Nasz plan zakładał przejazd przez stare miasto w Gdańsku, Westerplatte, przeprawę promową i przejazd promenadą do Sopotu, i wreszcie dojazd do Gdyni. Tym razem z rowerami, przywitaliśmy Neptuna i korzystając z okazji, mostem Siennickim, który był w remoncie i … Czytaj dalej Dzień 11. Gdańsk – Gdynia. 49 km.