9 lipca 2006 Oleszno – Ziemsko – Studnica – Podlipce – Winniki – Runowo pomorskie |=|=| Kętrzyn – lotnisko Wilamowo. Pierwszy etap przewidziany był na 32 km. Wyruszyliśmy godz. 0845. Droga prowadziła z Oleszna, przez Ziemsko, Studnicę, Storkowo, dalej drogą na Węgorzyno, zjazd w lewo na drogę rowerową do Podlipiec, przez Winniki i do … Czytaj dalej Dzień 1. Oleszno – Wilamowo. 39 km.
9 sierpnia 2017 Ślad zapisu w Endomondo. Hotel jest tuż przy Green Velo, a ta pięknie wiedzie nad Sanem. Naszym pierwszym celem był zamek w Krasiczynie, który był jednak poza szlakiem. Zanim ujechaliśmy pierwsze dwa kilometry, już wyczerpaliśmy nasze zapasy wody. Upał był już niemożebny! Od Dybawki czekał nas baaaardzo długo podjazd. Zanim zaczęła … Czytaj dalej Dzień 7. Przemyśl – Dynów. 53 km.
8 sierpnia 2017 Ślad zapisu w Endomondo Od rana było już całkiem gorąco. Zjedliśmy hotelowe śniadanie i objuczyliśmy nasze rowery. Przy wymeldowaniu poprosiłem o zniżkę, ze względu na uciążliwe dźwięki w pokoju. I taką otrzymaliśmy. Dlatego wystawiłem Mikroklimatowi dobrą opinię w Google. Za Lubaczowem, trochę trzeba było wytężyć wzrok, by znależć właściwą drogę... … Czytaj dalej Dzień 6. Lubaczów – Przemyśl. 71 km.
7 sierpnia 2017 Zanim zasnęliśmy, musieliśmy się przyzwyczaić do kompresora klimatyzacji, umieszczonego tuż pod… naszym oknem. Nie myślałem, że prosząc o chłodny pokój, dostaniemy pokój z oknem nad kompresorem, chłodzącym inne pomieszczenia lub urządzenia kuchenne. Ale to nie koniec! Pod naszym oknem było także wejście do kuchni. Personel kuchni i hotelu, przed tymi drzwiami, … Czytaj dalej Dzień 5. Lubaczów. 0 km.
6 sierpnia 2017 Ślad zapisu w Endomondo. Postanowiliśmy nieco zmodyfikować trasę. Ponieważ jutro miało padać cały dzień, zdecydowaliśmy, że zabunkrujemy się w jakimś miasteczku na cały dzień. Padło na Lubaczów – miasto powiatowe, o którym dotąd nie słyszałem wcale lub prawie nic. Ale zanim miało popadać, nasza jazda trwała w 33 stopniowym upale i … Czytaj dalej Dzień 4. Dębiny – Lubaczów. 40 km.
26 lipca 2005 Czymanowo – Rybno – Kniewo – Bolszewo – Wejherowo – Łobez – Bonin – Zbrojewo – Krzynno – Mielenko Kolonia - Oleszno. Po śniadanie zszedłem na dół do sklepu. Zrobiliśmy także kanapki na drogę. Uradziliśmy, że wracamy do domu, świętować imieniny Ani. Plan zakładał dojazd do stacji kolejowej w Wejherowie. Wysiadka … Czytaj dalej Dzień 8. Czymanowo – Oleszno. 49 km.
25 lipca 2005 Łeba - Latarnia Stilo – Sasino – Choczewo – Bychowo – Toliszczek - Nadole - Czymanowo Ruszyliśmy zadowoleni, że upału nie będzie za dużego. Mierzeją Sarbską przedzieraliśmy się do wystającego z morza masztu wraku statku. Taki punkt, który trzeba zobaczyć. No to zobaczyliśmy siedzących na brzegu ludzi i podziwiających wystający z … Czytaj dalej Dzień 7. Łeba – Czymanowo. 45 km.
24 lipca 2005 Nachodziliśmy się wczoraj jak pielgrzymi, ale ten dzień mieliśmy spędzić trochę z siodełkami pod tyłkami. Naszym celem były ruchome piaski i tamtejsza plaża. Tym razem naszych rowerów nie trzeba było objuczać. Jechaliśmy jak zwykli turyści. Ale było letko!!! Rowery zostawiliśmy na parkingu rowerowym i poszliśmy boso na słynną Wydmę Łącką. … Czytaj dalej Dzień 6. Łeba. 17 km.
23 lipca 2005 Ustka – Orzechowo - Rowy – Kluki – Izbica – Gać - Łeba Odpoczęliśmy i chciało się nam jechać. No to śniadanko i na rower! Do Rowów jechało się średnio. Czasem ścieżka zamieniała się w piasek morski i nawet ciężko było rowery prowadzić. Chociaż było mokro to i tak słony piasek … Czytaj dalej Dzień 5. Ustka – Łeba. 68 km.
22 lipca 2005 Co jest najważniejsze podczas szukania noclegu dla nas? Oczywiście, miejsce dla rowerów. Znaleźliśmy takie przy ulicy Jagiellońskiej. Rowery do garażu, a my do pokoiku. Wczesnym rankiem zbudziły nas jednak mewy!!! To był wdzierający się do uszu odgłos setek mew. I już nie szło spać. Śniadanko w pokoiku i poszliśmy do … Czytaj dalej Dzień 4. Ustka. 0 km.
5 sierpnia 2017 Ślad zapisu w Endomondo. Śniadanie w cenie pobytu powitało nas szwedzkim stołem. Niby fajnie, ale o pomidora, którego zasób został wyczerpany, musiałem poprosić. Obsługa była jakaś niemrawa, a pomiędzy śniadaniowcami trwała wyraźna walka o składniki śniadania! Co rusz, wracał któryś z wyraźnym zadowoleniem na ustach, że udało mu się upolować to, … Czytaj dalej Dzień 3. Zwierzyniec – Dębiny. 63 km.
Dzień 2. Krasnystaw – Zwierzyniec.58 km. Ślad zapisu w Endomondo. 4 sierpnia 2017 Prognoza była dla nas bezlitosna. 28 stopni i wiatr z boku. Jednak zanim ruszyliśmy w trasę, musiałem zabawić się w Adama Słodowego! Pękła gumka i zgubiłem blokadę od mojej flagi rowerowej. Pomysł na zreperowanie wpadł mi do głowy, zobaczywszy… pasmanterię. … Czytaj dalej Dzień 2. Krasnystaw – Zwierzyniec. 58 km.
Ślad zapisu w Endomondo. 3 sierpnia 2017 No i jak zwykle. Pierwszy dzień jazdy i pierwsze upały. Pociąg z Warszawy do Chełma jechał przez… Siedlce. Był remont na zwykłej trasie. Rowerzystów w wagonie było pięciu. Wagon był nieklimatyzowany i musieliśmy wybierać: przewiew i hałas, albo duszno i ciszej. Jednego i drugiego na dłuższą metę … Czytaj dalej Dzień 1. Legionowo – Krasnystaw. 50 km.
21 lipca 2005 Rekowo – Nacław – Krytno – Laski – Lejkowo – Sławno – Tyn – Pieszcz – Tyn –Postomino – Duninowo – Ustka W nocy Ania zmarzła na kość i dobierała ubrania do śpiwora. Obudziliśmy się z zapuchniętymi oczami i ździebko nas szczypało. Nie wiedzieliśmy od czego. Nie zważając na przyczyny, zjedliśmy … Czytaj dalej Dzień 3. Rekowo – Ustka. 73 km.