Dzień 8. Rzeszów – Legionowo. 2,5 km.

11 sierpnia 2017     Po pysznym śniadaniu, spakowaliśmy się i zaprowadziliśmy rowery na dworzec kolejowy. Tak było blisko!     Pociąg do Krakowa był przeładowany rowerami. Zanim wysiedliśmy w Krakowie, musiałem pokierować wystawianiem rowerów. Inaczej poszłoby na żywioł i byłaby nerwówka, a tak poszło sprawnie. Wysiadało nas chyba dziesięcioro! Po niecałej godzinie podjechał Pendolino.     … Czytaj dalej Dzień 8. Rzeszów – Legionowo. 2,5 km.

Dzień 8. Dynów – Rzeszów. 45 km.

Ślad zapisu z Endomondo.     Zaraz po śniadaniu, upolowanym przeze mnie w sklepie, ruszyliśmy do Rzeszowa. Aby wyjechać z Dynowa, trzeba było wjechać na sporą górę. A to był dopiero początek naszych zmagań. Tego dnia, upał i góry dały nam w kość!     Przez Ulanicę i Futomę zajechaliśmy do Błażowej. Po drodze miałem nie raz … Czytaj dalej Dzień 8. Dynów – Rzeszów. 45 km.

Dzień 7. Przemyśl – Dynów. 53 km.

9 sierpnia 2017 Ślad zapisu w Endomondo.     Hotel jest tuż przy Green Velo, a ta pięknie wiedzie nad Sanem. Naszym pierwszym celem był zamek w Krasiczynie, który był jednak poza szlakiem. Zanim ujechaliśmy pierwsze dwa kilometry, już wyczerpaliśmy nasze zapasy wody. Upał był już niemożebny! Od Dybawki czekał nas baaaardzo długo podjazd. Zanim zaczęła … Czytaj dalej Dzień 7. Przemyśl – Dynów. 53 km.

Dzień 6. Lubaczów – Przemyśl. 71 km.

8 sierpnia 2017 Ślad zapisu w Endomondo     Od rana było już całkiem gorąco. Zjedliśmy hotelowe śniadanie i objuczyliśmy nasze rowery. Przy wymeldowaniu poprosiłem o zniżkę, ze względu na uciążliwe dźwięki w pokoju. I taką otrzymaliśmy. Dlatego wystawiłem Mikroklimatowi dobrą opinię w Google. Za Lubaczowem, trochę trzeba było wytężyć wzrok, by znależć właściwą drogę...   … Czytaj dalej Dzień 6. Lubaczów – Przemyśl. 71 km.

Dzień 5. Lubaczów. 0 km.

7 sierpnia 2017     Zanim zasnęliśmy, musieliśmy się przyzwyczaić do kompresora klimatyzacji, umieszczonego tuż pod… naszym oknem. Nie myślałem, że prosząc o chłodny pokój, dostaniemy pokój z oknem nad kompresorem, chłodzącym inne pomieszczenia lub urządzenia kuchenne. Ale to nie koniec! Pod naszym oknem było także wejście do kuchni. Personel kuchni i hotelu, przed tymi drzwiami, … Czytaj dalej Dzień 5. Lubaczów. 0 km.

Dzień 4. Dębiny – Lubaczów. 40 km.

6 sierpnia 2017 Ślad zapisu w Endomondo.     Postanowiliśmy nieco zmodyfikować trasę. Ponieważ jutro miało padać cały dzień, zdecydowaliśmy, że zabunkrujemy się w jakimś miasteczku na cały dzień. Padło na Lubaczów – miasto powiatowe, o którym dotąd nie słyszałem wcale lub prawie nic. Ale zanim miało popadać, nasza jazda trwała w 33 stopniowym upale i … Czytaj dalej Dzień 4. Dębiny – Lubaczów. 40 km.

Dzień 3. Zwierzyniec – Dębiny. 63 km.

5 sierpnia 2017 Ślad zapisu w Endomondo.     Śniadanie w cenie pobytu powitało nas szwedzkim stołem. Niby fajnie, ale o pomidora, którego zasób został wyczerpany, musiałem poprosić. Obsługa była jakaś niemrawa, a pomiędzy śniadaniowcami trwała wyraźna walka o składniki śniadania! Co rusz, wracał któryś z wyraźnym zadowoleniem na ustach, że udało mu się upolować to, … Czytaj dalej Dzień 3. Zwierzyniec – Dębiny. 63 km.

Dzień 2. Krasnystaw – Zwierzyniec. 58 km.

Dzień 2. Krasnystaw – Zwierzyniec.58 km. Ślad zapisu w Endomondo. 4 sierpnia 2017     Prognoza była dla nas bezlitosna. 28 stopni i wiatr z boku.     Jednak zanim ruszyliśmy w trasę, musiałem zabawić się w Adama Słodowego! Pękła gumka i zgubiłem blokadę od mojej flagi rowerowej. Pomysł na zreperowanie wpadł mi do głowy, zobaczywszy… pasmanterię. … Czytaj dalej Dzień 2. Krasnystaw – Zwierzyniec. 58 km.

Dzień 1. Legionowo – Krasnystaw. 50 km.

Ślad zapisu w Endomondo. 3 sierpnia 2017     No i jak zwykle. Pierwszy dzień jazdy i pierwsze upały. Pociąg z Warszawy do Chełma jechał przez… Siedlce. Był remont na zwykłej trasie. Rowerzystów w wagonie było pięciu. Wagon był nieklimatyzowany i musieliśmy wybierać: przewiew i hałas, albo duszno i ciszej. Jednego i drugiego na dłuższą metę … Czytaj dalej Dzień 1. Legionowo – Krasnystaw. 50 km.