Dzień 5. Koszalin – Gdynia. 11 km.

19 sierpnia 2023 r. Koszalin Gdynia. W nocy wypadało się do cna. Choć obiekt noclegowy sprawił nam psikusa z parkowaniem naszych rowerów, to trzeba przyznać, że śniadanie było pierwszoklasowe. W sumie cieszyliśmy się, że popedałujemy dziś do domu. Ale zanim do pociągu, pojeździliśmy trochę po Koszalinie, odwiedzając miejsca, które były kiedyś dla nas ważne. No … Czytaj dalej Dzień 5. Koszalin – Gdynia. 11 km.

Dzień 1. Gdynia – Chojnice. 9 km.

15 sierpnia 2023 r. Gdynia  Chojnice.     Ponieważ nasza czerwcowa wyprawa wzdłuż Dunaju nie była dla nas fizycznym wyzwaniem, postanowiliśmy zrobić małą dokrętkę. W 2022 r. bardzo spodobały nam się Bory Tucholskie i Kaszuby. Dlatego chcieliśmy powrócić do naszych pięknych lasów, pagórków, jezior i szutrów. Taka mała wyprawa tylko z tylnymi sakwami. A jeszcze, jakby … Czytaj dalej Dzień 1. Gdynia – Chojnice. 9 km.

Dzień 12. Wiedeń – Gdynia. 10 km.

18 czerwca 2023 r. Wiedeń  Gdynia.     Z wyprowadzką z hotelu nie było żadnego problemu. Klucz od pokoju wrzuciliśmy do specjalnej skrzyneczki, stojącej w mikrorecepcji. Objuczyliśmy rowery i wyprowadziliśmy dobytek przez automatyczne drzwi, na zewnątrz. O tej godzinie, czujnik reagował tylko na wyjście. Od zewnątrz drzwi nie otwierał. Favoriten o poranku.     Przez pustą o … Czytaj dalej Dzień 12. Wiedeń – Gdynia. 10 km.

Dzień 3. Wiedeń – Pasawa. 5 km.

9 czerwca 2023 r. Wiedeń Hbf Pasawa Hbf     No to co? Śniadanie w hotelowej restauracji? Oczywiście, że tak! Niby proste, ale musieliśmy się naczekać na uzupełnienie półmisków. Tyle było ludzi. Czekając, słuchaliśmy pary młodych, siedzących obok. Ania obstawiała, że słyszy koreański, a ja że japoński. Zapytałem… Byli z Tajwanu.     Sprawnie poszło pakowanie, osakwienie … Czytaj dalej Dzień 3. Wiedeń – Pasawa. 5 km.

Dzień 1. Gdynia – Wiedeń. 9 km.

Gdynia Wiedeń 7 czerwca 2023 r.     Do wyprawy byliśmy przygotowani jak nigdy. Nie tylko wiedzowo, ale i technicznie. Nawet wykupiliśmy ubezpieczenie, choć nie było wybitnie rowerowe. Mieliśmy dosłownie wszystko, co potrzeba do pokonania trasy Pasawa – Wiedeń, nawet w przypadku małej awarii. Od rana byliśmy pozytywnie nastawieni, choć czekała nas 11-godzinna podróż pociągiem.     W … Czytaj dalej Dzień 1. Gdynia – Wiedeń. 9 km.

Dzień 4. Tczew – Gdynia. 12 km.

18 lipca 2022 r. Tczew - - Gdynia.     Minął czas na rowerkowanie w Tczewie. A więc śniadanko, pakowanko i rowerkowanko do dworca.     Dojazd rowerem do dworca kolejowego w Tczewie należy do przyjemności. Ścieżki, podjazdy i windy zostały bardzo dobrze zaprojektowane i wykonane. Czekając na pociąg, już na peronie, poszedłem do punktu Lotto, w … Czytaj dalej Dzień 4. Tczew – Gdynia. 12 km.

Dzień 1. Gdynia – Tczew. 13 km.

15 lipca 2022 r. Gdynia Tczew     Tak na „dokrętkę” postanowiliśmy, że pojeździmy jeszcze na rowerach, ale nie wokół komina, tylko ździebko dalej. Padło na Tczew. Z map i internetu wynikało, że będzie to doskonała baza do wypadów w lewo i prawo.     Ponieważ z Gdyni do Tczewa pociągów jest co niemiara, to i postanowiliśmy, … Czytaj dalej Dzień 1. Gdynia – Tczew. 13 km.

Dzień 12. Ustka – Gdynia. 11 km.

16 czerwca 2022 r. Ustka  Słupsk Gdynia.     Po niesamowicie pysznym, hotelowym śniadaniu, ruszyliśmy w bardziej kolejowy niż rowerowy, powrót do domu.     Pojechaliśmy rowerami do początkowej stacji Ustka Uroczysko tylko po to, by wsiąść do pociągu jako pierwsi i mieć luz. Wsiadało nas może z 10 osób. Zero pośpiechu i pełen spokój. Na głównej … Czytaj dalej Dzień 12. Ustka – Gdynia. 11 km.

Dzień 10 i 11. Ustka. 0 km.

14-15 czerwca 2022 r.   Dokąd pójść latem w Ustce? Dajmy na to, tutaj. Wiele osób zapewne spędzi czas na plaży. Nas jednak nigdy nie kręciło leżenie na piasku. Odpoczywaliśmy od siodełek mocząc tyłki w słonej wodzie hotelowego basenu. W morzu pewnie by też się dało ale z reguły widzieliśmy jedną osobę zażywającą kąpieli. Z … Czytaj dalej Dzień 10 i 11. Ustka. 0 km.

Dzień 11. Opole – Gdynia. 7,3 km.

Opole Gdynia 15 lipca 2021 r.     I tak oto nadejszła wiekopomna chwiła. Ostatni raz pakowaliśmy się do sakw i ostatni raz mieliśmy wtaszczać rowery do pociągu. Już prawie koniec naszej wyprawy. Jeszcze tylko mały skok z Opola do Gdyni.     Na dworzec kolejowy w Opolu przypedałowalismy nieco wcześniej i zaczęliśmy małe zakupy na czas … Czytaj dalej Dzień 11. Opole – Gdynia. 7,3 km.

Dzień 1. Gdynia – Zgorzelec. 11,5 km

5 lipca 2021 r. Gdynia Wrocław Zgorzelec Nasze, tym razem gdyńskie rowery, zostały gruntownie obstalowane do tegorocznej wyprawy. Wszystko, jak w całej Polsce, musiało być na plus! No to u nas był „Warstat +”[1], czyli potrzebne narzędzia i trochę takich „anóżek”, i zapas części z dętką, albowiem Ania i ja mamy teraz takie same koła, … Czytaj dalej Dzień 1. Gdynia – Zgorzelec. 11,5 km

Gdynia – Hel – Gdynia. 84 km.

Bike road to Hel(l) oraz jak poradzić sobie z rowerowym problemem w pociągu.

Dzień 12. Rzeszów – Legionowo. 3 km.

21 sierpnia 2019 r. Rzeszów Kraków Warszawa Legionowo   Dworzec kolejowy w Rzeszowie nie był przyjaznym miejscem dla rowerzystów z jukami. Trwający remont peronów i kładka, na którą trzeba owe ciężkie rowery wtaszczyć spowodował w nas niechęć. Przyznaję, że chciałem skorzystać z niedozwolonego przejścia przez teren budowy, ale akurat koparka zaczęła wymachiwać swoim ramieniem w … Czytaj dalej Dzień 12. Rzeszów – Legionowo. 3 km.

Dzień 1. Legionowo – Kraków 7 km.

Dzień 1. Legionowo – Kraków. 7 km. 10 sierpnia 2019 r. Legionowo Warszawa Kraków. - Kupimy bilety na pociąg, który zaczyna bieg w Warszawie. – powiedziała stanowczo Ania – Dosyć mam przestawiania porzuconych w miejscu na rowery bagaży i przepraszania ludzi. - Ale wszystkie Pendolina do Krakowa jeżdżą z Gdyni – powołałem się na moje … Czytaj dalej Dzień 1. Legionowo – Kraków 7 km.