Dzień 1. Oleszno – Sopot. 32 km.

7 lipca 2010

Oleszno – Ziemsko – Studnica – Storkowo – Węgorzyno – Runowo Pomorskie lokomotywa Sopot.

W tym roku, na długo jeszcze zanim nastał lipiec, fachury od meteorologii wypowiadali się, że będzie on mocno deszczowy. Dlatego zabraliśmy ze sobą mała łopatkę, do okopywania namiotu i kopania rowów odwadniających, jakby co. Także w tym roku, Ania po raz pierwszy rozpoczęła swoją rowerkową przygodę na nowym 28-mio kołocalowcu.

DSC07614

     Na nowym rowerze, Ania pobiła swój ubiegłoroczny rekord i dojechała z nami do Runowa Pomorskiego o jedną dziesiątą kilometra na godzinę szybciej. Poza tym oświadczyła, że wcale się nie zmęczyła i jechało się jej o wiele lepiej. Czyż trzeba lepszego nastawienia na starcie?

    Z dojazdem do Sopotu nie mieliśmy najmniejszego problemu. Chociaż ładowanie do wagonu nie poszło tak, jakbyśmy chcieli. Niby takie proste, niby takie nic, a jednak za dużo było odczepiania expanderów. To zdecydowanie wymagało jeszcze przetrenowania (na sucho)!

    Wyładunek w Sopocie poszedł o wiele sprawniej. Jednak na sopockim dworcu okazało się, że nie ma żadnego zjazdu dla kołowców, ani nawet przejścia służbowego!!! Targaliśmy rowery po schodach!!! PKP ma jednak swój odrębny świat.

    Po krótkim odwiedzeniu molo na rowerach, dojechaliśmy do znanego nam z zeszłego roku campingu nr 67 „Przy Plaży”. Na polu nic się nie zmieniło. Więc jak starzy „polanie” rozstawiliśmy nasze apartamenty i pojechaliśmy komunikacją miejską na Monciak.

DSC07624Powody były bardzo proste. Ania i Paweł wskoczyli do kina, a ja do dawnego kina na mecz. Wszak trwały jeszcze mistrzostwa świata w piłce nożnej.

DSC07627Mecz skończył się troszeczkę szybciej, więc poszedłem jeszcze na molo, obejrzeć na dmuchanym ekranie Shelocka Holmesa. Potem poszliśmy na pieszo do naszego „apartamentowca”. Wszak jutro rozpoczynaliśmy naszą trasę „SS”, czyli Sopot – Suwałki.

 Ocena pola (skala od 1 do 6):
– teren pola i cena – 6
– jakość sanitariatów – 4 (0 zł)
– obsługa – 5
– sklep na miejscu.

 

2 uwagi do wpisu “Dzień 1. Oleszno – Sopot. 32 km.

  1. Sopot? Dwa lata temu na dworcu centralnym w stolicy, rowery wjeżdżały po ruchomych schodach, a w pociagu dalekobieżnym nie było miejsc na rowery, więc jechały jak za starych czasów za toaletą 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s