16 czerwca 2024 r.
Szczecin
Poznań
Gdynia
Dzięki miłej obsłudze naszego hoteliku, zapewniono nam śniadanie jako suchy prowiant. Pociąg do Poznania mieliśmy bardzo wcześnie i rano wypiliśmy tylko ciepłą herbatę.
Podróż pociągiem do Poznania, przesiadka w Poznaniu i dojazd do Gdyni minął nam bezproblemowo. W tym ostatnim pociągu spotkaliśmy rodzinną, rowerową wyprawę ojca, córki i syna. Jechali do Gdyni, by potem zdobyć Władysławowo, obejrzeć mecz reprezentacji Polski w piłce kopanej i dalej kontynuować jazdę wzdłuż wybrzeża na zachód. Fajna paczka. Tylko córcia trochę ubolewała nad swoją niepewnością, czy da radę. No to wspólnie trochę popracowaliśmy nad motywacją. Rozstawaliśmy się, pomagając sobie podczas wyładunku rowerów i sakw z pociągu w Gdyni. Pozdrawiamy Was i do zobaczenia na szlaku!
I tu właściwie mogłaby zakończyć się moja opowieść, gdyby nie to, że PKP, a dokładniej InterCity, zadbały o to by jak najgorzej wspominać podróż pociągiem w Polsce. Jak napisałem w Prologu, aby nasza podróż do Rostoku mogła się odbyć, zrezygnowałem z biletów na trasie Gdynia – Szczecin, zakupionych przez aplikację Koleo. Po rezygnacji, dostałem informację, że zwrot nastąpi wkrótce, i może być zrealizowany przez kilka transakcji. No to czekałem na to wkrótce, co pewien czas sprawdzając historię transakcji. W lutym 2025 r., po dziewięciu miesiącach (kiedy to zazwyczaj ciąża kończy się porodem), postanowiłem upomnieć się o zwrot pieniędzy z 4 czerwca 2024 r. Koleo odpowiedziało, że sprawę zwrotu przekazało InterCity (IC). IC przyjęło reklamację i po dwóch dniach odpisało, że potrąciło mi kolejne 15% odstępnego (pierwsze 15% potrąciło Koleo) i zwrotu środków dokonało 4 czerwca 2024 r., prosząc mnie przy tym, bym sprawdził mój rachunek bankowy. Gdyby nie to, że sprawdzałem swój rachunek bankowy przez 9 miesięcy, to nie byłbym taki pewien, że środków mi nie zwrócono. Poprosiłem więc InterCity o przesłanie potwierdzenia transakcji zwrotu. I wtedy, IC przesłało e-mail informujący, że operator Tpay, oczekuje uzupełnienia przeze mnie danych, w celu dokonania zwrotu środków. Dane podałem, zwrot przekazano i to nawet pomniejszony tylko o 15 %, a nie o 30 %, jak wcześnie sugerowało IC. A jak myślicie? Czy padło jakieś takie zwykłe PRZEPRASZAM za to? Nie będę odpowiedzi trzymał w tajemnicy przez następne 9 miesięcy. Otóż nie padło. A przyznam się szczerze, że nawet pisząc o tym teraz, jeszcze mnie, jak Pawlaka, trzęsie! Już nie mogę się doczekać konkurencji dla InterCity na naszych torach.