Dzień 5. Wałbrzych. 0 km

9 lipca 2021 r.

    W końcu należał się naszym tyłkom odpoczynek od siodełka. Chociaż w górach i tak zdecydowanie mniej się siedzi na siodełku. Mocne naciskanie na pedały zdziebko odciąża nieco nasze siedzenia.

    W Wałbrzychu do zobaczenia jest bardzo dużo. Będąc tam wiadomym jest, że mus wybrać się do zamku Książ. Zdecydowanie doradzamy kupić bilety poprzez internet, co najmniej dzień wcześniej. Na miejscu kolejka jest zbyt długa. Niestety, godziny zwiedzania zamku, czy przyległości wyznaczą godziny na zobaczenie pozostałych atrakcji.

    Ponieważ wczoraj, dojeżdżając do Wałbrzycha ulicą 1 Maja, od razu zobaczyłem plan filmowy filmu Sztuczki, którego jestem fanem, odpadła nam pierwsza atrakcja i zaliczona została od ręki. Największa atrakcja czekała nas jednak w zamku Książ. Pojechaliśmy autobusem miejskim przez Szczawno-Zdrój. Najpierw w oczy rzuciły się niezbyt zadbane budynki. Potem w kość dała nam modernizacja głównej ulicy, przez którą dojechaliśmy nie tam gdzie trzeba. Nawet miejscowi byli zdziwieni, że nastąpiła zmiana trasy autobusu. Potem okazało się, że nazwy przystanków po przeciwnych stronach jezdni nie różnią się tylko numerami i chcąc powrócić do tego samego miejsca w mieście, wywieźli nas znowu gdzie indziej. Na końcu, zapytaliśmy mieszkańca gdzie jest rynek. Gdy wysiedliśmy z autobusu, wskazał nam miejsce, gdzie kiedyś handlowali warzywami. Na szczęście do Rynku miasta nie było daleko. Tak więc wysnułem wniosek, że Wałbrzych zdecydowanie nie był przyjazny turystom. Ale co chcieliśmy, to zobaczyliśmy. Na koniec zakupy. Moje wyprawowe wyposażenie wzbogacone zostało w komin na głowę pod kask. Upał i wysiłek moczyły moje oczy potem i szczypało. Od dzisiaj nie będzie.

    Za to bardzo zadowoleni byliśmy z miejsca naszego posiłku. Jeśli ktoś jest fanem kolejnictwa, to tam właśnie powinien pójść. Nigdy nie przepadałem za burgerami ale te, które zjedliśmy były tak odjazdowe, jak wystrój wnętrza. Polecamy!

    Do miejsca noclegu wróciliśmy nieźle wychodzeni. Spaliśmy jak zabici.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s