Prolog.

Nasze przygotowania do kolejnej, szwedzkiej wyprawy dobiegły końca. Marszruta została wyznaczona jeszcze w marcu, przy pomocy mapy.com. Noclegi zabukowane, a promy do i ze Szwecji opłacone. W tym roku plan zakładał przeprawę z Gdyni do Karlskrony, rowerkowanie do Kalmaru trasą Eurovelo 10 (EV 10), przeprawę małym promem na wyspę Olandię i przejazd na północny jej kraniec, przeprawę promem do Oskarshamn, jazdę na północ do Sztokholmu, głównie po EV 10, z kolejną przeprawą małym promem. Warianty powrotu były dwa. Rowerem aż do Nynäshamn albo do pociągu, do Älvsjö w Sztokholmie. Na końcu dużym promem do Gdańska. Etapy po 50-80 km z końcowym wynikiem między 600 a 700 km. Na dodatek sprawdziłem historię trzyletnich kierunków i prędkości wiatrów na planowanej trasie. Przyroda była z nami! Miało wiać nam w plecki! Zeszłoroczny przypadek odwrócenia się lipcowych wiatrów był istnym wybrykiem i istniało duże prawdopodobieństwo, że się nie powtórzy. Miałem nadzieję, że moje pozdrowienie „May the wind be with you” pozostanie tylko wesołą wersją poważnej sentencji ze Star Wars, wypowiadaną do napotykanych na trasie rowerkowców.

Nasze fizyczne przygotowania i sprawdziany także dobiegły końca. Jeden, wspólny wniosek trochę nas zasmucił. Jesteśmy coraz starsi i z roku na rok słabsi. Dodatkowo zauważyliśmy, że jazda w upałach działa na nas mocno destrukcyjnie i odbierała nam zbyt dużo sił. Pozostało wierzyć, że jak co roku damy radę! Zabrzmiało jak tytuł z musicalu Mela Brooksa!

Postanowiliśmy więc dopomóc sobie nieco i wyjątkowo zabrać na wyprawę minimum rzeczy, by jechało się lżej. I co? Po ograniczeniu dosłownie wszystkiego, ostatnie ważenie sakw nie wypadło optymistycznie. Ania miała 10,5 kg a ja 18,7 kg. A gdzie napoje, jedzenie, telefony, powerbanki, dokumenty, dron, itp!?! Fakt, było trochę lżej ale tylko gdy patrzyło się na cyferki. Dodatkowo, Ania zdecydowała się pominąć przednie lowridery, zmniejszając opór powietrza. Mój ładunek ciągle tkwił w czterech sakwach i worze transportowym. Damy radę! A jak nie, to dopedałujemy doświadczeniem!

Nie wszytko poszło po naszej myśli, ale o tym w kolejnych odcinkach.


Odkryj więcej z Rowerem z polską flagą

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Dodaj komentarz