Dzień 3. Płock – Włocławek. 61 km.

3 sierpnia 2015

 Ślad zapisu w Endomondo.

Płock – Soczewka – Nowy Duninów – Skoki Duże – Modzerowo – Włocławek

    Cieszyliśmy się, że w takim upale pojedziemy większą część trasy przez las! Po śniadaniu, które upolowałem w dwóch sklepach, ruszyliśmy dalej wzdłuż Wisły. Przez most przejechaliśmy na Radziwie i dalej chcieliśmy jechać Wiślaną Trasą Rowerową (WTR-ką), która biegła wałem, ale nie dało się nią jechać.

2015-08-03 09.41.49

Zarośnięta na maksa. Wrócliśmy więc na szosę do Popłacina. Tam zjechaliśmy w boczną drogę do Soczewki, w której przecięliśmy szosę i wjechaliśmy do upragnionego lasu. Witał na Gostynińsko-Włocławski Park Krajobrazowy. Jechało się przyjemnie wzdłuż jeziora Soczewka. Aż tu za jeziorem, na oznaczonym szlaku zaczął się piach. I już nie szło jechać! Prowadzenie rowerów też nie szło najlepiej. No i zaczęła się gehenna…

2015-08-03 11.12.47

W końcu stwierdziliśmy, że jak najszybciej trzeba dopchać rowery do szosy 573 i dojechać do Nowego Duninowa i przeć dalej wzdłuż Wisły. Zanim dopchaliśmy rowery do szosy, uszły z nas prawie wszystkie siły. Jeszcze nigdy widok rozpalonej słońcem, lekko lepiącej się szosy nie cieszył mnie w życiu, jak ta!!!

Pierwszy sklep w Nowym Duninowie był dla nas okazją do dłuższego odpoczynku. Było 35 stopni.

2015-08-03 12.45.58

Teraz już bez oporów, cięliśmy do Włocławka. Zatrzymaliśmy się w znajomym nam od lat Gościńcu pod Żaglami. Tam spotkaliśmy czteroosobową rodzinę na rowerach, prezentującą inny styl jazdy. Wyjazd wcześnie rano, w największy upał – odpoczynek w cieniu i popołudniowe rowerkowanie. Zjedliśmy porządny posiłek i w drogę. Było samo południe.

    Szosa nie była specjalnie zatłoczona. Po drodze stanęliśmy jeszcze w smażalni ryb, ale tylko dokupić zimnej, schłodzonej wody. Potem jeszcze na stacji benzynowej we Włocławku, na hot-doga i zajechaliśmy na zaporę.

    Muszę przyznać, że spojrzenie w dół, w śluzę, wywołał u mnie mrowienie w nogach.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

No niby, zdawało się, że nie jest wysoko… a jednak. Ogrom stali i betonu robi wrażenie. Do Krzyża Popiełuszki nie schodziliśmy, ale historia zdradzonego i zamordowanego księdza sama się przypomniała.

    Zajechaliśmy do wcześniej zarezerwowanego hotelu Phoenix. Rowery przykuliśmy do płotu i na pięterko. Prysznic i do miasta. Tak bardzo chciało nam się posiedzieć na pięknie zrewitalizowanym bulwarze. Ależ się zdziwiliśmy, gdy okazało się, że na bulwarze nie ma żadnego baru, gdzie można było napić się piwa!. No to poszliśmy do katedry. Trwała msza wieczorna. Postanowiliśmy chwilę poczekać i z końcem mszy, weszliśmy zrobić parę zdjęć. Doszedłem do srebrnej Kaplicy Najświętszego Sakramentu, przyłożyłem aparat do oka, już miałem nacisnąć spust i… ksiądz zgasił światło. Taki był szybki! Widocznie gdzieś się spieszył, bo zamykał i gasił w kościele wszystko, jakby był spóźniony.

2015-08-03 18.26.44 HDR.jpg

– Czy mógłby ksiądz zapalić na chwilkę światło? – zapytałem bardzo uprzejmie. Zapalił, ale dało się usłyszeć jego sapanie. Ze złości oczywiście. No to żeby go szlag na miejscu nie trafił, zrobiłem szybko trzy zdjęcia i uciekliśmy z kościoła. Tak, żeby za dużo nie nagrzeszył.

   W poszukiwania piwa, poszliśmy do Wzorcowni. Siedliśmy w chałupie pizzy i poprosiliśmy o piwo. Okazało się, że tu piwa nie ma. Zapytaliśmy gdzie jest jakiś bar. Kelnerka nie wiedziała. No to postanowiliśmy wejść do zwykłego sklepu i zakupić czteropak. W sklepie obsługiwała młoda kobieta. Zagadnąłem, dlaczego nie można napić się piwa przy deptaku na 3 Maja albo na bulwarze. Studentka z Torunia odpowiedziała, że Włocławek ma specyficzną ludność, która jest przeciwko wszystkiemu i wszystkim. Zimą im za zimno, a latem za gorąco, siedzą po domach i nie dają nikomu zarobić. Wyrecytowała to prawie jednym tchem. Co innego w Toruniu, ciągnęła, tam studiuję i nie ma z tym problemu. Ale nas zaskoczyła. Taką opinię walnęła, która… była bardzo prawdopodobna.

   Wróciliśmy do hotelu. Na szczęście nie było w nim gorąco.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s