Orneta
Gdynia.
Ślad przejechanych tras na mapy.com tutaj.
Osiągnęliśmy zamierzony cel przy sprzyjającej pogodzie. W ramach przygotowań do szwedzkiego odcinka naszej pętli wokół Morza Bałtyckiego, przejechaliśmy 175 km, po terenach bardzo przypominających te skandynawskie. W jednym etapie, z Olsztyna do Ornety, mieliśmy nawet podobny wiatr! Nasze przygotowania miały nas także przyzwyczaić do dłuższego rowerkowania w ciągu dnia. W Szwecji czekały na nas etapy ponad 80 km, z pełnym obciążeniem w sakwach, więc nie było co zwlekać.
To, co nas urzekło to duży wybór tras rowerowych, oddzielonych od ruchu aut i kontakt z naturą oraz ciszą w lasach (nie licząc szumu drzew). Cieszyliśmy się, mogąc po raz kolejny i po wielu latach zajrzeć do miejsc, w których byliśmy. To tak fajnie jest, zauważyć jak wsie i miasta pięknieją i łączy je coraz to więcej dróg.
Miałem także dodatkową, osobistą satysfakcję. Sił starczyło mi także na eliminacje do Marszu Śledzia, na których bardzo mi zależało. Finał okazał się bardzo dobry dla mnie. Ale o tym w następnym odcinku…
Niespełna 4 minutowy filmik z Warmińskiej Rozkrętki tutaj.
Do zobaczenia na szlaku.